Introdukcja bażanta


Introdukcja bażanta łownego - Zasiedlanie łowisk

Ptaki z małych hodowli hobbystycznych wykazują predyspozycje do zatracena naturalnych instynktów, pozawalających im przetrwać w naturalnym środowisku.

Głównym celem hodowli bażantów w Polsce jest introdukcja do środowiska naturalnego - do łowisk. Ptaki hodowane są przede wszystkim przez prywatnych hodowców i koła łowieckie. Znikomy procent całości stanowią bażanty łowne przeznaczone do hodowli hobbystycznej i ozdobnej. Ta ostatnia od końca lat dziewięćdziesiątych cieszy się coraz większą, rosnącą popularnością. O ile biorąc pod uwagę pogłowie ptaków, drobne gospodarstwa mają charakter marginalny, o tyle jednak liczba pasjonatów stanowczo przewyższa ilość profesjonalnych hodowców. Drobne bażanciarnie mimo, iż mogą się pochwalić nie gorszą od produkcji masowych jakością i dorodnością ptaków z założenia wytwarzają materiał nie nadający się do introdukcji.

Wynika to przede wszystkim z faktu dużego oswojenia ptaków i związaną z tym utratą naturalnych instynktów, niezbędnych do przetrwania w środowisku naturalnym. Ogólnie rzecz biorąc bażanty z chowu wolierowego różnią się budową biologiczną od ptaków dzikich. Ptaki dorastające w korzystnych warunkach mają zmieniony układ pokarmowy, inaczej reagują na bodźce zewnętrzne. Przeniesione bezpośrednio do łowisk często nie wykazują wystarczających umiejętności poszukiwania pokarmu, znacznie gorzej radzą sobie z drapieżnikami, wpojone zaufanie do ludzi zwielokrotnia problem kłusownictwa. Najgorszym nie do ocenienia problemem jest utrata naturalnych instynktów macierzyńskich. Ptaki wykluwane w inkubatorach i hodowane masowo tracą wrodzone instynkty, co skutkuje problemami z rozmnażaniem w środowisku naturalnym. Bażanty introdukowane do łowiska nie mają problemów z tokami ale czasami nie potrafią założyć odpowiednio gniazd, wysiedzieć jaj i wyprowadzić młode.

Dawniej hodowlą bażantów zajmowały się głównie Państwowe Gospodarstwa Rolne, duże nakłady i nienormowane wynikiem finansowym podejście do produkcji niosło nierzadko doskonałe rezultaty. Hodowle te nie były bardzo intensywne i organizowane były w systemie półotwartym lub mieszanym. System hodowli mieszany gdzie część ptaków cały rok przebywała w łowisku, część była odławiana i przetrzymywana przez zimę w specjalnych pomieszczeniach (wolierach zimowych). Trzon hodowli stanowiły jednak ptaki z lęgów sztucznych przenoszone do łowiska i mieszane z resztą populacji. Taki sposób hodowli jest jednak bardzo drogi i w czasach dzisiejszych absolutnie nieopłacalny. Z punktu widzenia rachunku ekonomicznego nieporównanie najlepsze efekty przynosi hodowla intensywna, strikte zamknięta - wolierowa. Odpowiednie podejście hodowcy w połączeniu z dostępnymi technologiami, paszami, urządzeniami oraz wiedzą naukową i licznymi publikacjami, nierzadko daje równie dobre rezultaty liczone od strony jakości materiału do introdukcji jak i wyniku ekonomicznego całego gospodarstwa. Obecnie najlepszym i najczęstszym modelem jest hodowla bażantów łownych w gospodarstwach prywatnych. Materiał wyprodukowany w profesjonalnych, ukierunkowanych przedsiębiorstwach odbierany jest w celach introdukcji przez koła łowieckie. Taki model współpracy daje najlepsze efekty i wydaje się być najbardziej celowy.

Dobór i przygotowanie terenu do zasiedlenia bażantów łownych
Bażanty nie są naszymi rodzimymi ptakami, a nasz klimat w dużej części kraju nie jest dla nich sprzyjający. Dlatego przed ostatecznym podjęciem decyzji o zasiedleniu ptaków należy dokładnie przeanalizować możliwości charakter terenu w jakim chcemy zwierzęta introdukować. Z założenia najbardziej sprzyjające do hodowli są tereny zachodniej i środkowej Polski aczkolwiek nie jest powiedziane, iż w innych lokalizacjach kraju zasiedlenie musi skończyć się niepowodzeniem. Pierwszym elementem na jaki należy zwrócić uwagę to obecność dziko żyjących ptaków, jeżeli bażanty występują w nawet najmniejszej ilości, mimo braku jakichkolwiek zabiegów pielęgnacyjnych ze strony człowieka, zasiedlenie ma duże szanse powodzenia i przy minimalnych staraniach i nakładach populacje uda się powiększyć.

Bażanty najlepiej radzą sobie w spokojnych okolicach, na żyznych glebach o stałym i uregulowanym stanie wód. Okazuje się jednak, iż mimo zamiłowania do spokoju ptaki bardzo dobrze asymilują się w regionach wysokiej kultury rolniczej, skrajach wielkich miast i okręgów przemysłowych. Porażką natomiast, najczęściej kończą się zabiegi zasiedlania na terenach piaszczystych i suchych. Bardzo ważne jest struktura uprawy i tradycje rolnicze, niedopuszczalne jest wypalanie traw, rowów, brzegów stawów i trzcinowisk. Zabiegi takie są zabójcze dla dużej części ekosystemu, a szczególnie dla bażantów. Jedynym słusznym działaniem jest więc informacja, z którą należy dotrzeć do okolicznych mieszkańców. Odpowiedni reklama i poprawnie przeprowadzona akcja informacyjna dają zamierzone efekty, a dodatkowo wpływają na mniejszą aktywność kłusowników i siodlarzy. Bażanty w świadomości mieszkańców identyfikowane są jako zwierzęta hodowlane, a nie dzikie do nikogo nie należące.

Następnym krokiem jest konieczność korekty ekosystemu. Rowy, skraje lasów, pobocza dróg należy obsadzić roślinami, które zapewnią ptakom urozmaicone pożywienie i kryjówki. Najbardziej pożądane są maliny, czarny bez, śliwki, grusze, jabłonie, wiśnie, jeżyny, jagody ligustru i głogów. Zimą przysmak stanowią przemarznięte owoce berberysu, jarzębiny, dzikiej róży i tarniny.

Składniki naturalnej diety bażantów.

Bogatym bogactwem witamin są też bulwy topinamburu i korzenie jaskra ziarnopłonu. Bardzo dobre efekty daje rozmieszenie w obrębie łowiska upraw kukurydzy, wskazane jest pozostawienie kilku małych poletek w stanie nieskoszonym na cały okres zimowy, nie jest to konieczne jeżeli w regionie znajduje się odpowiednia liczba remiz, trzcinowisk lub innych nieużytków. Przez odpowiednią liczbę remiz rozumie się ich rozmieszczenie na tyle gęste by odległe były od siebie nie więcej niż kilkaset metrów. Bażanty chętnie wędrują pomiędzy stałymi punktami swojego bytowania, są też bardziej widoczne.

Poza zmianami w uprawie i nasadzeniami odpowiednich roślin, konieczna jest walka z naturalnymi wrogami bażantów, czyli drapieżnikami. Wskazane jest dążenie do całkowitej eliminacji lisów, kun oraz wszelkich latających zwłaszcza amatorów jaj i młodziutkich piskląt. Często jednak o wiele bardziej niebezpieczna od licznej obecności lisów w łowisku jest jego penetracja przez wałęsające się psy i koty, ze szczególnym naciskiem na te drugie. Koty są szczególnie niebezpieczne dla młodych bażantów i jaj. Sposobem na to jest ustawiczna informacja oraz podnoszenie świadomości rolników w tym temacie. Jeżeli one zawiodą konieczne są inne bardziej drastyczne środki zapobiegawcze.

Ostatnia i chyba najłatwiejszą czynnością jest przegotowanie podsypów. Powinny być one rozmieszczone w różnych miejscach łowiska i przewidziane w liczbie: 1 podsyp na 10-15 ptaków. Podsyp to nic innego jak daszek o wysokości około 40 cm i 2-3 metrach kwadratowych zabezpieczający przed zasypaniem lub zawianiem śniegiem podanego pokarmu. Umiejscawiać je należy w miejscach spokojnych aczkolwiek łatwo dostępnych dla osób dbających o dokarmianie ptaków. Podtypy gwarantują przeżycie maksymalnej liczby bażantów i ograniczają migrację, która jest naturalnym zachowaniem bażantów. Wskazane jest również zasiedlanie bażantami wielu sąsiednich łowisk jednocześnie, dlatego warto przeprowadzić rozmowy z sąsiednimi kołami łowieckimi w celu zachęty przeprowadzenia zorganizowanej bardziej masowej akcji. Połączenie sił kilku łowisk jest ekonomicznie bardziej opłacalne (zakup materiału do wysiedleń) i daje większą gwarancję ostatecznego sukcesu.

Zakup i wypuszczanie bażantów na wolność
Jak już wcześniej wspomniano bażanty, które przyszły na świat w warunkach sztucznych, wychowywane były w wolierach i chronione były przed ujemnymi czynnikami zewnętrznymi takimi jak choroby, pasożyty. Nie musiały same walczyć o pożywienie oraz nie narażone były na negatywne zjawiska atmosferyczne w oczywisty sposób nie wyrobiły w sobie instynktów, jakie pozwalają przeżyć w warunkach naturalnych, które z wiadomych względów jest bardziej agresywne niż klimat hodowli. Oczywistym jest, iż nagłe "pogorszenie" warunków życia mogą przeżyć i w dobrej kondycji przetrwać tylko osobniki w pełni sprawne i dorodne. Na sukcesy w introdukcji ma więc niezmierny wpływ podejście hodowcy i odpowiednie zabiegi pielęgnacyjno hodowlane. Ptaki z dobrej hodowli można łatwo poznać po upierzeniu, ruchliwości, żywotności, wielkości czyli cechom widocznym na pierwszy "rzut oka" nawet przez nie wprawioną osobę. Zabiegi hodowlane takie jak przycinanie lotek, trzymanie ptaków w zaciemnionych pomieszczeniach wprawdzie ułatwiają hodowlę, ale mają negatywny wpływ na późniejsze wyniki i ostateczny sukces introdukcji.

Najlepszym momentem na zakup ptaków jest zakup jesienią w momencie wypierzenia. Łatwo wtedy wybrać najsilniejsze ptaki pod względem dorodności, ale przede wszystkim bez trudu wyselekcjonować bażanty z najwcześniejszych lęgów, czyli tych najprędzej wyklutych. Podobną zasadę stosuje się przy dobieraniu materiału do dalszej reprodukcji. Ptaki wyklute najwcześniej mają najbardziej dogodne warunki do prawidłowego rozwoju i wzrostu, nie narażone są w najbardziej newralgicznym momencie życia na poranne chłody i zmienne niekorzystne czynniki atmosferyczno-pogodowe. Selekcjonując ptaki w tym okresie ma się pewność, iż dokonano optymalnego wyboru. Sama selekcja w tym okresie tez nie jest trudna i nie wymaga doskonałej znajomości tematu. Dodatkowo zakup potwierdzony stosownym zaświadczeniem weterynaryjnym daje pewność poczynienia dobrych zakupów. Należy pamiętać, iż spora część chorób nie jest łatwa do wykrycia, a objawy występują po bardzo długim czasie. Nie bez znaczenia jest również sam transport i moment wypuszczenia bażantów w łowisku.

Bażanty należy przewozić w niskich skrzynkach lub kartonach z dobrą wentylacją. Odpowiednia wysokość boksu do transportu to 18-22 cm, ptaki siedzą spokojnie, nie skaczą i nie tratują się wzajemnie. Dobrze by pokrycie i spód wykonane były ze sklejki, natomiast boki obite listewkami - ażurowe lub wykonane z siatki. Ogólne rozmiary pudła do transportu nie są w żaden sposób określone, jednak należy pamiętać by nie umieszczać zbyt dużej liczby bażantów w jednym boksie. Jeżeli zamierzamy transportować ptaki na dalszą odległość należy zmniejszyć zagęszczenie. Najlepsza porą dnia na wypuczanie bażantów jest przedpołudnie. Ptaki wypuczone zbyt późno nie zdążą odnaleźć się w nowym otoczeniu i poszukać odpowiedniego miejsca na spędzenie nocy. Ptaków nie należy w żaden sposób wypędzać z skrzynek transportowych, należy je umieścić w okolicach podsypu, delikatnie otworzyć i oddalić się. Ptaki same zaczną wychodzić i nie odfruną na większe odległości ani nie rozproszą się.

Czas wypuszczenia bażantów do łowiska należy rozpatrzyć pod dwoma zasadniczymi podejściami. Jeżeli bażanty mają służyć jedynie do introdukcji, czyli celem jest jak największe zwiększenie populacji w łowisku. Ptaki powinny być wprowadzane tuż przed rozpoczęciem toków, których początek przypada zazwyczaj na pierwszą połowę marca. Okres ten może się wprawdzie trochę przesunąć, w jedną lub drugą stronę z powodu wcześniejszego ocieplenia lub przedłużających się mrozów. Okres przesunięcia początku godów nie jest jednak zbyt duży, gdyż uzależniony jest głównie od długości dnia, który jest stały i postępuje zgodnie z kalendarzem.

Introdukcja bażanta wczesną wiosną.

Wypuszczając bażanty wczesną wiosną - z końcem zimy omija się najbardziej niekorzystny okres kiedy to ptaki narażone są szczególnie na drapieżniki, mrozy, niedobór pokarmu, kłusownictwo, czyli czynniki do których w warunkach hodowli intensywnej nie przywykły. Jedynym minusem wprowadzania do łowiska z początkiem wiosny jest konieczność "przechowania" ich przez cały okres zimy, co niesie za sobą dodatkowe koszty. "Przechowanie" takie można zlecić hodowcy lub co jest bardziej wskazane wykonać w specjalnych wolierach na terenie łowiska. Nakłady finansowe związane z zatrzymaniem ptaków przez okres mrozów zrekompensowany zostanie z nawiązką przez ograniczoną śmiertelność i małe straty.

Innym rozwiązaniem jest wypuszczanie bażantów z końcem jesieni, nie ma ono uzasadnienia jeżeli chodzi o introdukcję ale wykonywane jest z myślą o polowaniach. Biorąc pod uwagę podejście, iż wypuszcza się bażanty głownie w celach ich pozyskania, czego ubocznym skutkiem jest wkalkulowany procent ptaków, które "uniknęły śrutu" i pozostały w łowisku takie działanie jest jak najbardziej celowe. Taki sposób wspomagania populacji jest jak najbardziej wskazany w łowiskach gdzie bażanty samoistnie się utrzymują, a wysiedlenie dodatkowych sztuk pozytywnie wpływa na wyniki polowań, a do populacji wnosi nowy materiał genetyczny. Poprawnie prowadzona gospodarka bażanta w łowisku opiera się na mniej lub bardziej licznym zasilaniu zakupionymi ptakami wypuczanymi z początkiem zimy połączonym z kontrolowany odstrzał (np. strzelanie tylko kogutów, dążenie do doprowadzenia optymalnego stosunku kur i kogutów - 1 kogut = 4 do 5 kur) niesie najbardziej pozytywne skutki i najczęściej powoduje stały wysoki stan bażanta w łowisku.