Zbieranie jaj

Jedną z najważniejszych czynności w procesie hodowlanym bażantów w systemie zamkniętym jest odpowiednie gospodarowanie jajami. Na czynność tę składają się takie elementy jak zbieranie jaj z wolier, odpowiednie ich czyszczenie, selekcja, przechowywanie oraz przygotowanie do inkubacji. Okres nieśności u bażantów rozpoczyna się w ostatnich dniach marca i może trwać nawet do końca czerwca. Wszystko to zależy od warunków w jakich bażanty żyją oraz od warunków klimatycznych i atmosferycznych w danym okresie. Najbardziej intensywne niesienie przypada na koniec kwietnia, połowę maja i wtedy też procent wylęgu jest największy.

W tym czasie samica w hodowli, gdy ma regularnie podbierane jajka, może znieść od 40 do ponad 50 jaj i wcale nie jest to żadnym wynaturzeniem. Na wolności samica do jednego gniazda składa kilka do kilkunastu jaj. Jeśli gniazdo zostanie zniszczone w okresie wysiadywania, kura może założyć drugie a w skrajnych przypadkach nawet trzecie. Oczywiście w takim przypadku procent odchowania młodych jest zdecydowania niższych.

W momencie, gdy kura bażancia znosi jajko, jego temperatura jest mniej więcej taka jak, temperatura jej ciała. Świeże jajko w momencie stygnięcia narażone jest na zainfekowanie różnego rodzaju bakteriami, gdyż jego skorupka stygnąc wbrew pozorom chłonie wszelkie drobnoustroje znajdujące się na jej powierzchni. Problem ten jest zdecydowanie poważniejszy gdy do czynienia mamy z młodą i niedoświadczoną bażancicą, w dodatku pochodzącą z hodowli zamkniętej.

Jaja złożone przez kilka kur do jednego gniazda



Takie kury mają słabo rozwinięty instynkt macierzyński, nie przywiązują uwagi do miejsca w jakim składają jaja. Przez to często zbiera się je leżące na pełnym słońcu, bez okrycia lub w odchodach. Problemu tego nie ma w przypadku kur o silnie rozwiniętym instynkcie macierzyńskim. Bardzo starannie wybierają one miejsce, na gniazdo. Zawsze jest to gdzieś pod krzakiem lub pod gałęzią, we wcześniej wydrapanym zagłębieniu. Jaja w wolierach powinno zbierać się co najmniej 3 razy dziennie, najlepiej w porach karmienia, aby zbyt często nie niepokoić ptaków, gdyż może się to w pewnym stopniu negatywnie odbić na wynikach w nieśności.

Czasami może okazać się konieczne znacznie częstsze wybieranie jaj, nawet w odstępach kilkudziesięciu minutowych. Jest to uzasadnione w przypadkach, gdy w stadzie występuje problem dziobania jaj. Jest to bardzo niedobry nawyk, który niezwalczony może doprowadzić nawet 100% strat w jajach. Najczęściej jaja zaczynają rozdziobywać koguty, ale bardzo szybko uczą się tego samice. Przyczyną może być też "zgubienie" jaja. Takie jajko np. pozbawione skorupki może rozlać się przypadkowo podczas pielęgnacji w gnieździe.

Najskuteczniejszym sposobem, na uwolnienie ptaków od tego niedobrego nawyku jest stosowanie jaj sztucznych, np. gipsowych, bądź cementowych. Ptaki dziobiąc taką imitację, która powinna przypominać kolorem i kształtem jaja naturalne, szybko się zniechęca i w konsekwencji po paru dniach całkowicie zaprzestaje dziobania. Słyszałem też o innych metodach, takich jak spiłowywanie ostrych czubków górnej części dzioba. Taki sposób zdecydowanie odradzam jako niehumanitarny. Wątpię też, aby była ona skuteczniejsza od metody ze sztucznymi jajami. Jeśli nie ma się możliwości nabycia jaj sztucznych, można też zastosować piłeczki pingpongowe, których skuteczność jest podobna.

Zbierając jaja w wolierach należy trzymać się pewnych reguł. Przede wszystkim osoba zbierająca nie powinna poruszać się wzdłuż przekątnych woliery (nie powinna przechodzić przez jej środek). Zawsze należy starać się chodzić przy ścianach bocznych, gdyż umożliwi to bezpieczne przebieganie stada do przeciwnego kąta klatki. Jeśli nie zastosujemy się do tej reguły, ptaki mogą reagować bardzo nerwowo, wzbijać się w powietrze i uderzać w siatkę ogrodzeniową, co może być groźne zwłaszcza dla kur.

Każde jajo musi być starannie oczyszczone, oznakowane i ułożone w specjalnie do tego przygotowanym miejscu.

Każde zebrane jajo, należy dokładnie obejrzeć czy nie jest wybrakowane, ma odpowiedni kształt itp. Następnie delikatnie oczyścić z piasku i wszelkich zabrudzeń, przy czym nie należy go pocierać zbyt mocno, aby nie uszkodzić skorupki. Tak zebrano jajko należy ułożyć do przygotowanego koszyka bądź innego naczynia. Należy zrobić w nim wyściółkę ze słomy, czy też lekko wilgotnych trocin. Pod żadnym pozorem nie można wkładać jajek do kieszeni, czy naczyń do tego nie przygotowanych, gdyż podczas przenoszenia do przechowalni bardzo łatwo o uszkodzenie, jeśli nie samej struktury jaja to znajdującego się w nim zarodka. Od razu po zebraniu należy dokonać selekcji.

Każde jajko należy dokładnie obejrzeć pod względem przydatności dla hodowli. Jaja zbyt małe i zbyt duże odrzuca się gdyż, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że są one "puste". Niepisana norma mówi o średnicy jaj nie mniejszej niż 27 mm i nie większej niż 36 mm. W naturalnych warunkach, bażancica znosi w odstępach mniej więcej 1-2 dniowych do kilkunastu jaj. Przyjmuje się, około 2 jaj na 3 dni. W ten sposób, różnica w czasie złożenia pierwszego z ostatnim jajem w gnieździe możne wynosić nawet 20 dni. Jednak rozwój zarodka rozpoczyna się dopiero od chwili rozpoczęcie wysiadywania, dzięki temu wszystkie bażanciki wykluwają się w tym samym czasie.

Ten model wysiadywania, stosuje się również w hodowli zamkniętej, tzn. najpierw przez kilka do kilkunastu dni gromadzi się jaja w specjalnie przeznaczonych do tego miejscach. Na tym etapie hodowli bardzo ważnym jest to, w jakich warunkach przechowuje się jaja. Jedynym kryterium, ale za to bardzo wymagającym jest natura. Jaja należy przechowywać w temperaturze pomiędzy 6-12oC przy wilgotności w granicach 55-80% z dala od promieni słonecznych. Przy czym warunkami najbardziej sprzyjającym są tutaj temperatura ok. 10oC i wilgotność 65%. Jak można się domyśleć są to po prostu warunki zbliżone do naturalnych.

W przypadku, gdy jajka przechowywane są w nieodpowiednich warunkach znacznie spada procent wylęgu. Zbyt niska wilgotność, może spowodować nadmierne wysuszenie skorupki jaja. Znacznie ograniczy to "oddychanie" jaja. W dzikich warunkach gniazdo znajduje się na ziemi w cieniu, pod krzakami bądź w gęstych zaroślach. Jaja tam składane przykryte są wilgotną, gnijącą roślinnością.Tak też należy postępować w sztucznych warunkach. Jaja umieszcza się w specjalnych szufladach bądź szafach z odpowiednią wentylacją. Jeśli jaj nie ma wiele, powiedzmy jest ich nie więcej niż 200 z powodzeniem przechowywać je można w standardowych foremkach po jajach kurzych zakupionych w sklepie. W małych hodowlach hobbystycznych często jajka przechowuje się w wiklinowym koszu wypełnionym wilgotnymi trocinami.

Ważne jest, aby przechowywane jaja układać w pozycji "tępym" (szerszym) końcem do dołu. Uwarunkowane jest to faktem, iż jest to najlepsza, "naturalna" pozycja dla zarodka. Jeśli jaja przed inkubacją przechowywane będą dłużej niż 5 dni należy zmieniać ich położenie. Tak jak normalnie robi to kura, tak i hodowca musi być bardzo ostrożny. Wystarczy, aby raz dziennie zmienić ich pozycję o mniej więcej 45o. Jeśli nie posiada się szafy, która robi to automatycznie, bardzo łatwo można samemu skonstruować stolik do układania jaj, którego blat będzie przechylny w poziomie mniej więcej o +/-15o. Co prawda obracanie jaj nie będzie następować automatycznie, ale rola hodowcy ograniczy się tylko do przechylenia blatu stołu raz dziennie w pozycję przeciwną.

Po zakończonym okresie gromadzenia, jaja należy przetransportować do inkubatorni. W zależności od rodzaju hodowli, czasami jest to tylko kwestia przełożenia jaj do inkubatora lub pod nasiadkę, a czasami należy je przewieźć na znaczną odległość. Jeśli wymagany jest przewóz jaj samochodem, należy je dokładnie do tego przygotować. Żółtko jaja zawieszone jest na delikatnych chalazach (włóknach). Silniejszy wstrząs może spowodować zerwanie chalaz i przerwać możliwość rozwoju zarodka. Z tego też powodu podczas transportu należy z jajami postępować bardzo ostrożnie i unikać transportu rowerem czy motocyklem.Jeśli czas transportu był dłuższy niż 2 godziny nie należy takich jaj od razu przeznaczać do inkubacji. Muszą one odpocząć od 12 do 24 godzin.

Zawsze, pomimo największych starań podczas przechowywania jaj, na ich skorupkach znajdują się różnego rodzaju bakterie, wirusy, czy też inne organizmy mogące powodować choroby po przeniesieniu się na pisklę w momencie jego wyklucia. Dlatego przed przeniesieniem jaj do inkubatora należy je zdezynfekować. Najłatwiejszą i najbezpieczniejszą dla zarodków jest dezynfekcja promieniowaniem UV. W tym celu jaja poddaje się działaniu promieni UV przez około 1 minutę. Tyle czasu wystarczy, aby zlikwidować wszystkie zarazki żyjące na powierzchni skorupki. Promieniowanie to nie wnika jednak do wnętrza jaja, dlatego jest bezpieczne dla zarodka.

Dobrym zwyczajem w hodowli jest prowadzenie dziennika jaj oraz wstępne ich porządkowanie. Polega to na zapisywaniu takich informacji jak data i godzina, w której zebrano jajko, woliera, z której pochodzi, jego waga. Umożliwi to w późniejszym czasie wyprowadzenie przydatnych statystyk dla hodowli. Informacje takie mogą w przyszłości służyć wyborowi najlepszego materiału genetycznego, można zaobsewować pewne uwarunkowania wyników hodowli od np. warunków w jakich trzymane są ptaki. Prowadząc dziennik należy również koniecznie wpisywać wszelkiego uwagi na temat strat i ubytków w zbiorach takich jak: jaja rozdziobane czy też zgubione.